środa, 26 grudnia 2012

Iker Casillas. Skromność mistrza







Tytuł: Iker Casillas. Skromność mistrza.
Autor: Enrique Ortego Rey
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Tłumaczenie: Barbara Bardadyn 








Jest to pierwsza biografia sportowca jaką przeczytałam. Biografie nigdy nie były dla mnie interesujące. Ostatnio zmieniłam zdanie. 

Nie należę do fanów Realu Madryt, ale to nie zmienia faktu, że bardzo lubię Ikera Casillasa. Tytuł książki jest bardzo trafny. Ten człowiek jest skromny i stara się pozostać tą samą osobą. Na pewno żadnej zmiany nie zauważyli jego przyjaciele, których ma z różnych środowisk.   

"Jest typowym piłkarzem, którego lubią zarówno przeciwnicy, jak i kibice przeciwników." 

Jako fanka Barcelony jestem w stanie się podpisać pod tym cytatem. Książka zawiera wszystkie istotne fakty z życia Casillasa, nie tylko te sportowe. Można dowiedzieć się wielu ciekawostek z jego dzieciństwa, o których sama wcześniej nie wiedziałam. Również Iker jako kapitan reprezentacji szczerze mówi jak widzi konflikt pomiędzy Realem i Barceloną. 

Jako człowiek nie jest w stanie pogodzić się, że życie sportowca stało się życiem publicznym. 

"Tęsknię za robieniem tego, co robi normalna osoba. Chciałbym robić to, na co miałbym ochotę. Uwielbiam spacerować i chciałbym robić wszystko, co robią zwykli ludzie, bez udziału kamer." 

Książka niestety zawiera błędy, które nawet ja zauważyłam... 

Moja ocena 4,5/6
 

wtorek, 18 grudnia 2012

Big Love

Tytuł:Big Love
Reżyseria: Barbara Białowąs
Scenariusz: Barbara Białowąs
Produkcja: Polska
Premiera światowa: 10 luty 2012






Z tą reżyserką spotkałam się po raz pierwszy. Po filmie Big Love dostała słabe oceny krytyków.  Film opowiada o nastoletniej dziewczynie (Emilii), która zafascynowała się o osiem lat starszym od siebie chłopaku (Maćku).  

Nie widziałam jeszcze w polskim filmie w gatunku melodramatycznym, aż tyle scen erotycznych. On jest tym przesiąknięty. To wygląda tak jakby to seks miał odgrywać główną rolę. 

Największym minusem jest to, że widz od początku wie jak ta cała miłość się zakończy. Ujęcia Maćka w więzieniu i prokuratora badającego tą sprawę. Jedynie zostaje pytanie jaki był motyw.  

Film wywarł jakieś na mnie wrażenie. Czy dobre? Nie wiem. Historia jak na ekran filmowy jest dobra. Można by stworzyć z tego bardzo ciekawy film, który przyciągnął by wielu widzów. Niestety forma przekazu nie jest imponująca.  

Nie wnikałam w historię powstania scenariusza, ale wydaje mi się, że powstał na prawdziwych wydarzeniach. Ostatnia scena w filmie utwierdziła mnie w tej myśli. 

Moja ocena: 4,5/6 



środa, 5 grudnia 2012

Zabawa

Mój blog ma już rok. Przez ten czas jedynie co się zmieniło to moje życie. Praca, studia. Na blogu zmieniłam co najwyżej kolorystykę. Trochę mało. 

Z okazji mojego święta zapraszam wszystkich do zabawy. Podczas zakładania bloga w sieci krążyła pewna zabawa. Nie mam pojęcia kto ją rozpowszechnił. Wykorzystując tamten dobry pomysł, wymyśliłam nowe zdania.



Zasady:
Udział w zabawie może brać każdy, nie trzeba być do niej nominowanym i co najważniejsze nie trzeba nikogo nominować. W wykropkowane miejsca należy wstawić tytuł książki, (warunek, że została przeczytana w 2012 roku) który można odmieniać.   

Przed świąteczny wieczór planowałam spędzić z........
Niestety przez ...... plany uległy zmianie
Musiałam kupić.....
i iść do ......
W domu czekał już na mnie ........
Razem obejrzeliśmy ..........
Rano spóźniona ruszyłam do pracy z.........
musiałam wytłumaczyć szefowi moją ....... 
Prezes puścił mnie prędzej do domu przez ..........
Po drodze spotkałam ........
Mówił mi o ........
Na kolacje zaprosiłam ........
w towarzystwie ...........
Dzień skończył się jak ........

A oto mój efekt:

Przed świąteczny wieczór planowałam spędzić z Ewangelią według Piłata
Niestety przez Enklawe plany uległy zmianie 
Musiałam kupić Tabletki z krzyżykiem
i iść do Siostrzenicy Markiza.
W domu czekał już na mnie Motyl.
Razem obejrzeliśmy Chrzest ognia.
Rano spóźniona ruszyłam do pracy z Panią Jeziora.
musiałam wytłumaczyć szefowi moją Udrękę.  
Prezes puścił mnie prędzej do domu przez Ojca Chrzestnego. 
Po drodze spotkałam Ulissesa z Bagdadu.
Mówił mi o Pokucie.
Na kolacje zaprosiłam Marzycielkę z Ostendy
w towarzystwie Niezgodnej.
Dzień skończył się jak Przypadek Adolfa H.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Top 10: Książki, które chcielibyśmy otrzymać w prezencie

Top 10 to akcja, przy okazji której na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - wypatruj nowych tematów.

Dziś przyszła pora na... Książki, które chcielibyśmy otrzymać w prezencie! 




Święta coraz bliżej, czas zacząć kupować prezenty. Mi niestety nikt nie robi prezentów książkowych. Pewnie sama będę musiała  kupić sobie, którąś z tych książek pod choinkę:)






1. Kreatywna fotografia cyfrowa - Chris Gatcum. Co prawda przydałby się poważny kurs. Niestety nie mam na takie przyjemności czasu ani pieniędzy. Na razie muszę zadowolić się książkami.









2. Jutro 2, a najlepiej od razu wszystkie część co się będę rozdrabniać. A o czym ta seria? O nastolatkach, którzy zastali swoją najbliższą okolicę opustoszałą.( a tak przynajmniej wydawało się na początku książki) Wszystko przez wojnę. O której nic nie wiedzą. Nawet nie mają pojęcia kto ich napadł.








3. Sekrety La Roja- Powinnam chcieć przeczytać coś o naszej rodzinnej drużynie, jednak to hiszpańscy zawodnicy przykuwają moją uwagę. Są tam zawodnicy, których dość długo obserwuję. No i kto by nie chciał poznać ich sekretu?:)









4. Drugi oddech- Philippe Pozzo di Borgo. Tą historię obejrzałam już na ekranie. Zawsze uważałam, że książka jest w pierwszej kolejności. Tym razem zrobiłam na odwrót.









5. Iker Casillas. Skromność mistrza. - Co prawda Casillas gra w Realu Madryt (Ja kibicuje Barcelonie) ale i tak nic nie zmieni mojego zdania o tym człowieku. Potrafi zaczarować swoją bramkę. Do tego wszystkiego wie co oznacza słowo przyjaźń.







6. Candy - Kevin Brooks. Brooks stara się opisać historię rzeczywistą, która bywa okrutna. Candy jest o trudnej miłości. Zawiłej przez nałogi głównej bohaterki. Nie zawsze ma się ochotę czytać o bajkowej miłości.











7. Jeden dzień - Dawid Nicholls. Chyba należę do tych nielicznych osób, które nie przeczytały tej książki.








8. P.S. Kocham Cię- Cecelia Ahern. Od jakiegoś roku mam zamiar przeczytać tą książkę. Niestety nieskutecznie. W święta zawsze jest trochę czasu na czytanie, więc chciałabym ją w końcu mieć w swoich dłoniach. 







9. Łatwe gotowanie- Gordon Ramsay. Ten człowiek potrafi nauczyć gotować każdego. Więc może i mi się uda. Przydałaby się kolejna książka z przepisami.










10. Dwory polskie - wyd. Dragon. Są w Polsce miejsca, które warto zobaczyć. Dwory i dworki to są miejsca w które po prostu lubię zwiedzać.Ale dobrze jest też coś o nich wiedzieć.
 

sobota, 17 listopada 2012

Udręka.






Tytuł: Udręka
Autor: Lauren Kate
Wydawnictwo: MAG
Tłumaczenie: Anna Studniarek 










Okładka Udręki zwróciła jakiś czas temu moją uwagę to przez nią zainteresowałam się całą serią. Niby nie powinno oceniać się po okładce co sama wiele razy robiłam i nie zawsze wyszło mi to na dobre. Pierwszą część Upadli nie przyjęłam zbyt entuzjastycznie. Schemat jak zawsze Ona zakochuje się w istocie nie z tej ziemi, i zaczyna się cała akcja... 

Jednak druga część na prawdę mnie wciągnęła. Pochłonęłam ją w całości. Oczywiście jest trochę schematyczna. Tylko tym razem nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo. Książka nie jest za bardzo przesycona wielką miłością, ponieważ główna bohaterka zostaje przeniesiona do innego bezpiecznego miejsca. 

No i w końcu polubiłam paru bohaterów. Chociaż większość doprowadza mnie do szału. Liczę na to, że kolejne części będą trochę lepiej dopracowane. Mam nadzieję, że się nie przeliczę. 

Moja ocena 4/6

poniedziałek, 12 listopada 2012

"Liebster Blog" czyli blogowa zabawa

Zasady:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


1. Twój ulubiony bohater literacki (i co w nim lubisz najbardziej)? 
Pierwszy bohater jaki nasunął mi się na myśl to Servus Snape. Jego postać się rozwija, a przy tym jest bardzo tajemniczy. Podczas czytania Harrego Pottera nie do końca wiadomo czy jest tym "złym" bohaterem.

2. Jakie sporty uprawiasz? 
 Sport to moja słaba strona. Nie mam dobrej kondycji, ale wszystko jest do nadrobienia. Dlatego zaczęłam biegać. 

3. Dlaczego założyłeś\aś bloga? 
 Bardzo często odwiedzałam różne blogi. Pewnego razu pomyślałam a dlaczego by nie założyć własnego? Co jakiś czas zmieniałam adresy, główne tematy. Teraz chyba zostanę tu na dłużej. Kobieta zmienną jest więc nie mogę być niczego pewna:) 

4. Komputer czy telewizja? 
I to i to pochłania bez sensu czas. Telewizję oglądam tylko wtedy, gdy ktoś inny ogląda. Komputer za to sama włączam ale to już na szczęście też w mniejszych ilościach. 
 
5.Twoje największe marzenie?
Największe? To takie zwyczajne. Szczęśliwy dom i rodzina. Po prostu tego nie da się kupić za żadne pieniądze. Przez co jest trudniejsze do spełnienia niż wyjazd do jakiegoś egzotycznego kraju. 
 
6. Ulubiony gatunek muzyczny?
Nie mam. Są piosenki, które podobają mi się z prawie każdego gatunku. 

7. Co najbardziej lubisz w czytaniu książek? 
 To, że mogę wędrować razem z bohaterami w przeróżne miejsca i światy. Żaden film w 3D i 5D nie da tyle wrażeń. 

8. Słońce czy deszcz? 
Zależy kiedy ma być to słońce i deszcz. Nie lubię zbyt dużych upałów, ale nie wyobrażam sobie aby przez cały rok było zimno. Deszcz lubię, ale tylko ten letni. 
 
9. Ulubione wydawnictwo książkowe (może być kilka)? 
W tej chwili nie mam, żadnego ulubionego wydawnictwa. 

10. Twoja ulubiona pora dnia (i dlaczego)? 
Wieczór. Wtedy mam czas tylko dla siebie. Najczęściej wtedy robię sobie herbatę lub kakao i siadam do czytania jakiejś książki.

11. Uczysz się jakichś języków obcych (jeśli tak, to jakich)? 
W tej chwili uczę się angielskiego, ale jestem początkująca. W moich szkołach stawiali na j. niemiecki, który nie należy do moich ulubionych. W przyszłości mam zamiar nauczyć się języka włoskiego.  

Pytania od : Basi  
Podczas pisania odpowiedzi na pytania Basi dostałam kolejne nominację.  

Pytania od mojej imienniczki Martyny

1. Powiedz coś o Sobie. 
Jestem dziewczyną o dość dziwnych poglądach na życie. Mało kto się ze mną zgadza. Czasami bywam nie do wytrzymania. Przyznaję się bez bicia, że jestem egoistką, ale cały czas nad tym pracuję. Jestem na drugim roku Bezpieczeństwa Narodowego, niestacjonarnie co mi odpowiada.
 
2. Ulubione danie.
 Lubię próbować ciągle coś nowego. Poznawać różne smaki. Przez co nie mam ulubionego dania. Nie wiem. Może ogórkowa króluje w moim menu. 

3. Zabawka z dzieciństwa.
  Co jakiś czas była to inna zabawka. W pamięci jednak najbardziej utknął mi samochód na pedały. Zawsze kłóciłam się z bratem o to kto teraz powinien jeździć. 

4. Czego najbardziej nie lubisz w ludziach i dlaczego?
 Fałszywości i szukania wiecznych zysków nawet w przyjaźni. 

5. Bohater z książki, którego nigdy nie zapomnisz?
Przez moją głowę przeleciało teraz wielu bohaterów. Nie jestem w stanie się zdecydować na jednego. 
 
6. Ulubiona bajka lub film animowany.
Pingwiny z Madagaskaru. 
 
7. Rzecz z którą się nie roztajesz.
 Pierścionek. Nie jakiś konkretny. Nie potrafię wyjść z domu bez pierścionka. Głupio to brzmi, ale tak jest. 
 
8. Wymarzony zawód, w którym mogłabyś/mógłbyś pracować nawet po wydłużeniu roku emerytalnego.
Takiego zawodu chyba nie ma. Lubię od czasu do czasu coś zmieniać. 

9. Ulubiony kolor.
Czerwony.

10. Lubisz robić zakupy? Najbardziej w jakim sklepie?
 Nie lubię. To po prostu nie dla mnie. No chyba, że idę do księgarni. Tam mogę wybierać, przebierać.

11. Twój autorytet. Dlaczego właśnie ta osoba?
Moim autorytetem nie jest żadna "znana" osoba. Cenię w tej osobie cierpliwość, wytrwałość i poświęcenie.  

Pytania od Pauli:
1. Dlaczego blog? A dlaczego nie? Lubię wiedzieć co jest warte przeczytania i sama chce się podzielić opinią o ostatnio obejrzanym filmie czy przeczytanej książce.
2. Książka, której nigdy nie zapomnę: Kamienie na szaniec.
3. Ulubione słowo: Wolę się nie przyznawać.
4. Dom kojarzy mi się z: niezliczonymi wspomnieniami.
5. Zimą lubię gdy: ciepła herbata jest na wyciągnięcie ręki.
6. Trzy ulubione zapachy (niekoniecznie perfum): wanilii, pomarańczy, poziomek.
7. Nigdy w życiu nie zjem: Czerniny. Składniki nie zachęcają mnie do jedzenia.
9. Ostatnio śniło mi się, że: spotkałam się z moimi znajomymi.
10. Nie mogę żyć bez: kontaktu z przyjaciółmi, których niestety coraz rzadziej widuje. Każdy robi co innego. Pracuje/uczy się w innym trybie. Ciężko jest to wszystko pogodzić.
11. Jeżeli mężczyzna, to tylko: Cierpliwy. 

Moje pytania:  
1. Czy jest coś co żałujesz w swoim życiu? 
2. Wieś czy miasto? 
3. Bohaterka z literatury, którą chciałabyś mieć za przyjaciółkę: 
4. Książka, którą dodałabyś do obowiązkowych lektur:  
5. Przyjemność której nie potrafisz się oprzeć: 
6. Książka/film którą/ego nigdy nie przeczytasz/obejrzysz: 
7. Wymarzony prezent świąteczny: 
8. Święta w gronie rodzinnym czy na nartach z przyjaciółmi? 
9. Szkoła czy praca? 
10. Twoja największa pasja to: 
11. Najgłupszy sen, który Ci się śnił:  

To teraz czas na nominację. Oczywiście nikogo nie zmuszam: 
Carrie, Hanna, Kasandra_85
Oczywiście chętne osoby również zapraszam do zabawy

czwartek, 8 listopada 2012

Niestety wszyscy się znamy






Tytuł: Niestety wszyscy się znamy
Autor: Anna Karolina Kłys, Bohdan Smoleń
Wydawnictwo: Otwarte








Anna Karolina Kłys pracuje jako dziennikarka na co dzień w radiu. Jednak ten jeden raz postanowiła się spotkać z barwną osobą (bo tak nam się kojarzy Bohdan) Bohdanem Smoleniem.
Bohdan kojarzył mi się przede wszystkim z kabaretem "Tey", którego po prostu uwielbiałam. Znam bardzo dużo tekstów na pamięć z tamtych skeczów. Teraz Smolenia kojarzę z Fundacją Stworzenia Pana Smolenia.

O wielu wydarzeniach dowiedziałam się czytając książkę, a to dlatego, że nie mam w zwyczaju grzebać w gazetach o życiu prywatnym osób publicznych. Bohdan wyjaśnia między innymi relację z Zenkiem Laskowikiem czy mówi o swoim najgorszym okresie kiedy jego syn popełnił samobójstwo.

Człowiek, który przeszedł wiele w swoim życiu. Oczywiście znamy podobnych ludzi z naszego otoczenia.
Chciałam poznać całą historię i jak to było z tym kabaretem. Tym bardziej, że on tworzył tą książkę.

Tym razem na blogu nie oceniam książki, bo według czego mam oceniać? Stylu pisania? Pytań jakie zadała dziennikarka? Czy samych przeżyć Bohdana które opowiedział?



sobota, 3 listopada 2012

Top 10: stare książki, które chcemy ocalić od zapomnienia

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu.

Dziś przyszła pora na...Stare książki, które chcemy ocalić od zapomnienia!

Są książki, które nie mogą zostać zapomniane. Zostają gdzieś w naszej pamięci i nie chcemy aby kurzyły się gdzieś na półkach więc namawiamy do przeczytania swoich przyjaciół i znajomych. A jakie ja książki chce ocalić od zapomnienia?
Te, które były już wymieniane wiele razy (tym razem będzie tylko pięć):



1. Chłopcy z Placu broni.
2. Kamienie na Szaniec
3. Duma i uprzedzenie
4. Ojciec Chrzestny
5. Motyl

sobota, 27 października 2012

Jutro, kiedy zaczęła się wojna





Tytuł: Jutro, kiedy zaczęła się wojna
Autor: John Marsden
Wydawnictwo: Znak
Tłumaczenie: Anna Gralak 








Kiedy książka trafiła w moje ręce ucieszyłam się tym, że na okładce nie znalazłam żadnego polecenia typu "kolejny fenomen po Igrzyskach Śmierci" Ogarnęła mnie ulga. Lekturą zaciekawiłam się po wysokiej ocenie Sophie . (ona ma już całą serię za sobą:)) Zaryzykowałam, kupiłam i.... 

Główną bohaterką jest Ellie. Dziewczyna, która nie jest bogata, nie ma dwóch lewych rąk. Polubiłam ją od pierwszych stron. W końcu ktoś ma własne zdanie, nie boi się pracować i jest w czymś na prawdę mocna. Zapytacie w czym? W prowadzeniu samochodu, a właściwie różnych pojazdów mechanicznych. Niby to mężczyźni dominują w tej dziedzinie, ale nie tym razem.    

No ale od początku Ellie wraz z przyjaciółmi wybiera się do Piekła na wyprawę. Piekło to wcale nie miejsce, gdzie mieszka diabeł. Szlak, którym się wybierają nie jest zbyt często wybierany przez turystów.  
W góry wyruszają przed świętem na który wybierają się wszyscy mieszkańcy bo po Dniu Pamięci ma się odbyć coroczny festyn. Jednak ten jeden raz chcą zrobić coś innego pobyć w własnym gronie i sprawdzić się w nowych warunkach.  

Nie wszystko jest zawsze piękne i idealne po powrocie do domu spotykają zdechłe zwierzęta. 
"Okazało się, że naszego świata już nie ma. 
Że nie już żadnych zasad. 
A jutro musimy stworzyć własne."  

Nie ma rodziców, nie ma nikogo. Domy pozostały po prostu puste. Jakby ktoś wyszedł na chwilę i już nie wrócił. Co się stało? Gdzie są wszyscy? Tego nie zdradzę.  

Jutro jest opisane przez Ellie. Poznajemy jej ocenę sytuacji. Została wytypowana do napisania całej historii. Żeby pozostał po nich jakiś ślad. Od czasu do czasu wtrąca do teksu coś swojego. Spodobał mi się ten styl autora. Dzięki temu możemy poczuć jakbyśmy na prawdę czytali czyjeś wspomnienia. Wydaje nam się to bardziej realne. Bo przecież nikt nie pwiedział, że nas nie może spotkać coś podobnego. 

Być nastolatkiem i uratować swoich przyjaciół. Tylko za jaką cenę? 

"Nie czułam się jak przestępczyni, 
ale nie czułam się jak bohaterka" 


Moja ocena: 6/6


wtorek, 16 października 2012

Pamiętniki Fanny Hill.






Tytuł: Pamiętniki Fanny Hill
Autor: John Cleland
Wydawnictwo: Interwers
Tłumaczenie: Mieczysław Sztycer 








Kolejna literatura erotyczna. Co prawda ten gatunek najlepiej się czyta w upalne dni. Niestety nie miałam dla niej prędzej czasu.  Co zawierają pamiętniki? 

Cała książka jest wspomnieniami Fanny. Opisuje swoje wszystkie przeżycia. Została zupełnie sama. Wszyscy pomarli z powodu chorób i biedy jaką przeżywali. Poprzez namowę koleżanki sprzedała swój cały dobytek na wsi i wyjechała do Londynu w poszukiwaniu pracy i przygód.  

Gdzie trafia? Można się domyślić. Najpierw jednak jak przystało poszła do kantoru w poszukiwaniu pracy. Tam spotkała Madame Brown, która obiecała jej, że zatrudni ją jako sprzątaczkę. Oczywiście jej praca nie miała mieć nic wspólnego ze sprzątaniem. Wszystko zaczęło się od nauk do "zawodu". Ale czy zdążyła zacząć pracować? 

Nic nie zdradzę. Pamiętniki zostały wydane w 1750 roku. Wtedy był to wielki skandal. Teraz nie mamy tyle tematów tabu co w tamtym czasie. Co prawda nie były to nudne czasy, ale o tym się nie rozmawiało. Jak podają źródła, Pamiętniki przestały być zakazane dopiero w 1963 roku.  Autor nie doczekał się zbyt wielu opinii o książce.  

"Bo prawda nie może być przyzwoita lub nieprzyzwoita, piękna lub brzydka. Prawda jest tylko prawdą i niczym więcej."

To wydanie nie jest pierwowzorem. Zostało skrócone. I może to był błąd. Jak dla mnie ominięto zbyt dużo opisów. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić wielu miejsc, gdzie była bohaterka. Szczegóły są jedynie przy opisywaniu sypialni czy osób. Książka nie jest na pewno wymagająca. Nie robi dużego wrażenia na czytelniku. Może nie wciąga od pierwszej strony, ale ma coś w sobie. Na pewno nie żałuję, że po nią sięgnęłam.  

Moja ocena 3,5/6 

czwartek, 4 października 2012

Ojciec Chrzestny





Tytuł: Ojciec Chrzestny
Autor: Mario Puzo
Wydawnictwo: Czytelnik
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński








Długo patrzyłam na kursor i zastanawiałam się co mogę napisać o tej książce. Ta historia nadal żyje w mojej głowie. Nie potrafię zapomnieć o bohaterach. Mario Puzo miał świetny pomysł na książkę. "Ojciec Chrzestny" zawiera bardzo mało pozytywnych bohaterów. Ale czy to oznacza, że nikogo nie polubimy? Wręcz przeciwnie. Szybciej jesteśmy w stanie polubić złych bohaterów. Chociaż nie do końca są oni negatywnymi postaciami. Mają swoje zasady, których przestrzegają.   

"Zemsta jest potrawą, która najlepiej smakuje, kiedy jest zimna"


Książka jest o przyjaźni, miłości i oddaniu. Rodzina Corleone jest potężną mafią. Co prawda to słowo rzadko występuje, ale tak właśnie jest. Całą rodzinę poznajemy już na początku książki, kiedy to wszyscy spotykają się w dniu ślubu Connie Corleone. Ten dzień jest szczególny nie tylko ze względu samego przyjęcia i spotkania się wielu ludzi. Sycylijczyk nie może odmówić prośbie w dniu ślubu córki. Poznajemy wszystkie rozterki. Również autor ukazuje co skłoniło tych ludzi to pójścia z problemem do samego Ojca Chrzestnego. 

Strasznie polubiłam Michaela Corleone. Jest bardzo podobny do swojego ojca. Do tego nie boi się iść własnymi ścieżkami nawet jeżeli rodzina nie będzie z tego zadowolona. Jego brat Sonny ma odmienny charakter. Trochę tym przypomina mój własny. Bywam tak samo porywcza.  
Nie będę więcej nic pisać o książce ani o bohaterach bo ich po prostu trzeba poznać. Sama pewnie wrócę jeszcze nie raz do tej lektury.


Moja ocena 6/6

"Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów."

poniedziałek, 1 października 2012

Stosik.



Drugi stosik po długim czasie.

Od dołu:
  • Niestety wszyscy się znamy- Bohdan Smoleń, Anna Karolina Kłys 
  • Bez mojej zgody- Jodi Picoult 
  • Pamiętniki Fanny Hill- John Cleland 
  • Ojciec Chrzestny- Mario Puzo 
  • Udręka- Lauren Kate 
  • Namiętność- Lauren Kate 
  • Zakochani- Lauren Kate  

Październik. Kolejny ranking skody. Kategoria- Bez hamulców, czyli książki które wywołały kontrowersje.

poniedziałek, 10 września 2012

Zaległości

W końcu jestem w stanie dłużej czytać niż 5 minut!! Już się zaczynałam martwić, że jest ze mną coś nie tak:) 
A co nowego w trawie piszczy? 
Skoda ma nową akcję tym razem związaną z książkami. Jeszcze przez pięć miesięcy można brać udział w plebiscycie. Każdy miesiąc jest podzielony na dwa etapy. W pierwszym etapie wybieramy najlepszą książkę z danej kategorii ( ten miesiąc to Kierunkowskazy). Następnie można napisać recenzję, która weźmie udział w konkursie.   
Na podium w tej chwili jest "Pozwól, że ci powiem"  
2. "Drugi oddech" 
3. "Stowarzyszenie umarłych poetów"  

Zawsze warto brać udział w tego typu konkursach. Może tym razem szczęście będzie sprzyjać? 


 

środa, 29 sierpnia 2012

Igrzyska śmierci





Tytuł:Igrzyska Śmierci
Reżyseria: Gary Ross
Scenariusz: G. Ross, B. Ray, S. Collins
Produkcja: USA
Premiera światowa: 22 marca 2012







Tytuł filmu zapewne jest znany każdemu, a to wszystko za sprawą głośnej promocji. Scenariusz powstał na podstawie książki Suzanne Collins o tym samym tytule. I to za sprawą tej autorki polowałam na ten film. Czy żałuje?

Nie wiem co mam o tym wszystkim sądzić. Wydaje mi się, że mogli zrobić to lepiej. Kiedy starałam się zapomnieć, że znam już tą historię, film strasznie się dłużył, powiewało trochę nudą. No ale na pewno nie było tak źle jak z ostatnią głośną ekranizacją książki więc nie ma co dramatyzować. Nie należy się poddać przed finałem. Niestety trzeba pamiętać o tym, że jest to pierwsza część filmu.

Obsada jest na prawdę fajna. Nie ma żadnych wielkich gwiazd co wcale nie jest problemem. Wręcz przeciwnie. Chociaż Josh Hutcherson grając Peete nie wysilał się przy tym za bardzo.

Powinnam na początku napisać coś o samym filmie, bo może są i tacy co o nim nic nie wiedzą.
Nastoletnia dziewczyna Katniss mieszka razem ze swoją mamą i siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów. Ma na głowie do utrzymania cały dom, ponieważ jej mama po śmierci ojca kompletnie się załamała i z trudem sobie radzą. Katniss wymyka się ze swojego dystryktu razem ze swoim przyjacielem Gale na polowania. Dzięki czemu świetnie posługuje się łukiem. 
Co roku wśród dystryktów zostają wybierani uczestnicy igrzysk. Uczestnicy zostają wybierani z przedziału wiekowego od 14 lat do 20 o ile się nie mylę. Zwycięzcą może zostać tylko jeden i aby tak się stało wszyscy inni muszą zginąć.  
Nasza bohaterka jest zmuszona zgłosić się na ochotnika. Jej partnerem, a zarazem wrogiem staje Peeta. Chłopak, który kiedyś pojawił się na jej drodze. 

W książce strasznie polubiłam małą Rue, która przypominała Katniss jej siostrę. Żałuję, że w filmie tego zabrakło nie było czasu aby poznać tą małą dziewczynkę. Na szczęście jej wątku nie dało się zupełnie pominąć.

Podobał mi się pomysł na pokazanie stolicy Panem. Ten jakże dziwny świat, tak nierealny patrząc na inne dystrykty. W stolicy nie ma głodu ani żadnych zmartwień. Ludzie ubierają się jak chcą. Są kolorowi jak ptaki. A co lubią? Oglądać krwawe Igrzyska. Zawodnikom gratulują, że zostali wybrani. Tylko czego tu gratulować.  

Czy polecam? Na pewno tym co czytali książkę. Innym ten świat może się nie spodobać, ale warto to sprawdzić na własnej skórze.  

Moja ocena 4,5/6 


Po filmie polubiłam tą piosenkę.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Nietykalni.




Tytuł: Nietykalni
Reżyseria: Olivier Nakache, Eric Toledano
Scenariusz: Olivier Nakache, Eric Toledano
Produkcja: Francja
Premiera światowa:  23.04.2011(świat)





Kino francuskie jak już wiecie jest dla mnie jednym z najlepszych. Zastanawiałam się nad tym filmem, ponieważ o tych reżyserach prędzej nic nie słyszałam. Jednak zyskali dużo dobrych recenzji po tym projekcie. 

Film powstał na podstawie życia Philipe Pozzo. Philip jest milionerem, który aby funkcjonować w jakieś części musi mieć stałą opiekę. Tak na jego drodze pojawia się Driss. Czarnoskóry chłopak, który nie boi się niczego. Wydaje się, że nic go nie obchodzi. Pochodzi z biednej rodziny. Siedział w więzieniu przez 6 miesięcy. Ale czy to oznacza, że jest zepsutym człowiekiem?

Wydawać by się mogło, że tak różne światy nie można połączyć. Po prostu do siebie nie pasują....Do tego kto by chciał być zależnym od takiej osoby.

A jednak. Podczas filmu śmiałam się wiele razy. Driss traktował Philippe jak zwykłego człowieka. Zapominał o jego kalectwie. Potrafił wiele rzeczy obrócić w żart chodź wydawać by się mogło, że to w ogóle nie jest śmieszne.  

Nietykalni jest filmem dla każdego. Jest to zarówno dramat jak i komedia. 

Moja ocena 6/6

czwartek, 16 sierpnia 2012

Upadli.





Tytuł: Upadli
Autor: Lauren Kate
Wydawnictwo: MAG
Tłumaczenie: Anna Studniarek








"W Danielu Grigori jest coś boleśnie znajomego.
Luce Price zwraca uwagę na tajemniczego i zdystansowanego Daniela już pierwszego dnia w szkole Sword & Cross w dusznej Georgii. On jest jedynym jasnym punktem w miejscu, gdzie nie wolno korzystać z komórek, inni uczniowie to świry, a każdy ich ruch śledzą kamery.
Choć Daniel nie chce mieć nic wspólnego z Luce - i robi wszystko, żeby dać jej to wyraźnie do zrozumienia - dziewczyna nie potrafi się powstrzymać. Przyciągana niczym ćma do płomienia, musi dowiedzieć się, jaką tajemnicę ukrywa Daniel... nawet gdyby to miało ją zabić.
„Upadli” to powieść ekscytująca i romantyczna, połączenie wciągającego thrillera i historii miłosnej."

Co mnie podkusiło aby kupić książkę? Początkowo dobra ocena no i nie będę kłamać okładka. 
Wydaje mi się, że autorzy nie chcą się teraz wysilać, bo po co jak takie historie dobrze się sprzedają. Jedyne czym to się różni od innych książek to miejsce akcji. Głównie akcja dzieje się w jednym miejscu. Teoretycznie zero kontaktu ze światem zewnętrznym.

Bohaterowie. Płytcy. Wkurzali mnie dosłownie wszyscy. Nie polubiłam żadnego bohatera. W sumie to nie było trudne każdy jest taki sam. Dialogi strasznie proste. 

O upadłych aniołach czytałam jeszcze Szeptem. Stwierdzam, że Upadli mają baaaaaardzo daleko do serii Szeptem. Ponieważ Lauren podczas pisania kompletnie nie myślała o tym co piszę. Bardzo często przez to się gubiłam bo nie byłam pewna czy to ja pomyliłam wątki czy autorce się coś pomyliło. W trakcie czytania zachowywałam się jak dziewczyna na okładce.

A jakieś plusy? Nie byłabym sprawiedliwa jakbym nie napisała, że ostatnie 50 stron nawet mi się podobało, ale to chyba tylko dlatego, że byłam strasznie zmęczona czytając końcówkę. I przestałam cokolwiek wymagać.

Moja ocena: 2,5/6










piątek, 10 sierpnia 2012

Top 10: Dziesięć wymarzonych podróżniczych celów

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu.

Dziś przyszła pora na... Dziesięć wymarzonych podróżniczych celów!


Każdy ma jakieś marzenia. Często jednym z nich jest jakaś wycieczka:)

1. Rzym. Kocham Włochy. Udało mi się spełnić swoje marzenie i byłam w tym kraju na wakacjach. No ale nie widziałam jeszcze stolicy!! Wypadało by od niej zacząć. Ale po co? Jak można mieć kolejny cel podróżniczy??





 2. Praiano. Gdzie jest ta przepiękna miejscowość? Oczywiście we Włoszech. Z bólem serca nie będę was zanudzać kolejnymi miejscami, które chce zwiedzić w tym kraju:) No ale co zrobić jak tam zostało moje serce?



3. Nasze kochane Tatry. Ile razy tam byłam?? Niezliczenie wiele. Ale jeszcze znalazłoby się jakieś miejsce którego nie widziałam. Tam po prostu potrafię się wyłączyć. Dobre buty plecak, woda, czekolada, szlak i jestem w raju:)








4. Barcelona. Jedynym powodem dla którego chce zwiedzić to miasto jest klub F.C. Barcelona. Pierwsze co chciałabym zobaczyć to stadion Camp Nou:) Dziwy początek zwiedzania, ale to byłby chyba jedyny mój cel.







5. Węgry. Polak Węgier dwa bratanki...A ja nic nie wiem o tym kraju!!:)









6. Wrocław. Jak dla mnie jest to najładniejsze miasto w Polsce. Niestety nigdy nie miałam czasu aby przejść się i pozwiedzać to miejsce. Nie jest za daleko więc może w końcu uda mi się zebrać pieniądze.





 7. Dubaj. Miejsce w którym ludzie raczej nie znajdują się ot tak. Ciągnie mnie tam z ludzkiej ciekawości. Co tam się wyprawia to się w głowie nie mieści. Budowanie różnych dziwnych projektów, a co tam. Chciałabym zobaczyć to na własne oczy.





8. Finlandia. Co mnie tam ciągnie? Sama nie wiem. Wydaje mi się, że potrafiłabym tam wypocząć. Cisza spokój i piękne krajobrazy. Przyciąga mnie ich kultura.

 

 

 

9. Salar de Uyuni. Gdzie to jest? W Boliwii. Zobaczyć to na własne oczy. Coś niesamowitego. Pewnie uważałabym to za sen. A móc zrobić tam zdjęcie? Coś niewyobrażalnego, jak dla mnie.

 

 

 

 

10. Pałac Wersalski. Pewnie większość z was domyśla się dlaczego:) Móc chodzić tam gdzie chodziła Maria Antonina ach... Te ogrody ta architektura. Po prostu coś dla mnie!!! 

 

 

 Szkoda tylko, że większość z nich skończy się marzeniem. Ale marzyć każdemu wolno.  

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Woda dla słoni

Tytuł: Woda dla słoni
Reżyseria: Francis Lawrence
Scenariusz: Richard LaGravenese
Premiera światowa: 15 kwietnia 2011

O tym reżyserze na pewno coś każdy słyszał. Jak dla mnie jego najlepszy film to Constantine, chociaż Jestem Legendą również przypadł mi do gustu A co sądzę o Wodzie dla słoni?

Może zacznę od obsady. Głównym aktorem został Robert Pattinson (Jacob Jankowski). To przez niego długi czas omijałam ten film szerokim łukiem. Uważałam go za strasznie marnego aktora. Okropnie mnie sobą irytował szczególnie w sadze Zmierzch. Jednak w Wodzie zaszła w nim jakaś zmiana. Jakby się czegoś nauczył i wyciągnął z tego właściwe wnioski. Na prawdę inaczej się go oglądało. Teraz myślę, że zacznie się zmieniać na lepsze (oby). 
U jego boku zagrała Reese Withersponn( Marlena Rosenbluth). Moim zdaniem do tej roli pasuje jak ulał(ale to tylko moje zdanie). 

Jacob początkowo studiuje weterynarię. Niestety los nie jest dla niego łaskawy i musi przerwać naukę. Jak się domyślamy albo wiemy zostaje zatrudniony w cyrku, gdzie poznaję piękną Marlene, żonę właściciela całej trupy. 

Co ich połączy? Słonica Rosie. Ciężko jest sobie z nią poradzić, a to tylko dlatego, że reaguje tylko i wyłącznie na rozkazy mówione w języku Polskim. 

No właśnie ten język...Wiele razy zastanawiałam się co przed chwilą aktor powiedział do tego słonia. Aktorzy bardziej powinni przyłożyć się do wymowy tym bardziej, że w całym filmie nie ma ich tak dużo.  Jako naród zostaliśmy przedstawieni w oczywisty sposób. Każdy Polak musi pić. Nawet biedna słonica została przedstawiona jako alkoholiczka.

Co sądzę o samym filmie? 
Historia niczego nowego nie wnosi do kina. Miłosny trójkąt. Ile razy już to oglądaliśmy??
Jednak film mi się podobał. Szczególnie kreacje. Lubię tego typu filmy.

Moja ocena  4,5/6




niedziela, 5 sierpnia 2012

Długo mnie tu nie było. Niestety dwa etaty i brak internetu nie pozwoliły mi tu nic wstawiać.
W tym tygodniu mam zamiar to nadrobić. 

Widok z mojego okna. Musiałam się pochwalić:) 




Wiele sobie wyobrażamy. Wiele chcemy. Ale co przyniesie los? Czy zawsze będziemy w odpowiednim miejscu i czasie?
Nie zawsze.
Garnitury, ciemne sukienki, białe kwiaty. Nikt nie wierzy w to, że jest w tym miejscu. To zły sen. Zaraz się obudzimy.
Szara rzeczywistość trwa. To nie sen.
Ryk silników, odgłos syreny. Młodość nie zawsze kończy się starością. Dlaczego?
Patrzę i widzę znajomych z moich najlepszych czasów. Każdy w oczach ma smutek i niedowierzanie.
Pewni możemy być tylko jednego.
Łzy płyną z bezsilności.

Z takich chwil wolałabym wyciągnąć inne wnioski.

wtorek, 24 lipca 2012

Enklawa




Tytuł: Enklawa
Autor: Ann Aguirre
Wydawnictwo: Amber






Może najpierw coś o samej autorce. Czytamy o niej, że była clownem, urzędniczką, aktorką i opiekunką porzuconych kotów. Zajęcia z kompletnie różnych światów. Pisarka powieści science fiction. Osobiście po raz pierwszy Ann poznaję przez Enklawę. 

"Znajdziecie tu wszystko, co najlepsze w bestsellerach Metro 2033 i Igrzyska śmierci.
Amazon" (po raz kolejny na książce widnieje ten sam tekst) 

"Znam tylko podziemne tunele.
Tak jak Skręt i Kamień, moi przyjaciele, którzy mieli tyle szczęścia, żeby dożyć piętnastu lat i dostać imiona.
Tak jak Cień. Podobno był na Powierzchni, ale ja w to nie wierzę.
Przecież tam na Powierzchni nie ma nic…
Czy dziewczyna urodzona w ciemności przeżyje zesłanie w światło dnia?"

Jakie są moje uczucia po przeczytaniu książki? Mieszane.
Czytałam ją podczas przerw w pracy i na prawdę potrafiła mnie wciągnąć. Jednak gdy odłożyłam książkę poczułam jakby autorka kompletnie się nie przygotowała do pisania. Każdy bohater jest taki sam. Niby na początku zły, ale za chwile staję się dobry.

Całość nie za bardzo trzyma się "kupy". Niby jest jakiś spisek, ale nikt nie chce podjąć walki bo po co? W tunelach jest wielkie zagrożenie, ale czy warto z nim walczyć? 

Nie potrafię ocenić tej lektury...niby mnie wciągnęła, ale ciągle chce ją krytykować...
Apokalipsa miała zostać odebrana jako brutalna, jednak jest to wszystko tak opisane, że tej brutalności nie odczuwa się zbyt mocno. Mogą przeczytać to dzieci i młodzież w każdym wieku. 

Plusem może być to, że oprócz zwykłych ludzi zostało wprowadzone coś jeszcze...Z tym czymś nasi bohaterowie muszą się zmierzyć i zabić aby przeżyć. Co to jest? Mutant/Dziki wyczuwają krew na odległość. Żywią się wszystkim co spotkają na swojej drodze. Skąd się wzięły? Nie mam pojęcia.

Moja ocena 4/6 

Moja przyjaciółka wstawiła pierwsze TOP. Najważniejsze nieprzeczytane książki. Zapraszam:)

sobota, 21 lipca 2012

Top 10: Ulubione symbole dzieciństwa

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu.

Dziś przyszła pora na... Ulubione symbole dzieciństwa!

Na samą myśl aż się uśmiecham. Każdy chciał szybko dorosnąć, a jak już dorusł to chce wrócić do dzieciństwa.

1. Guma do skakania. Hit podstawówki. Teoretycznie powinny być do tego minimum 3 osoby, ale praktyka była zupełnie inna. Oj ile się tych przerw poświęciło na tą zabawę.






2. Pegasus. To był sprzęt. Z bratem były kłótnie o to kto ma grać. Mario, strzelanie do kaczek czy moja ulubiona gra Battle City (tank). Zapewne wszystkie duże dzieciaki to pamiętają:D








3. Karteczki. Na pewno dziewczyny zbierały karteczki. Z chłopakami to było różnie. Teraz to pewnie wydaje się śmieszne, ale w naszych czasach to był szał!! (ale się czuje staro)






4.  Pamiętniki/Złote myśli. Pamiętniki z wpisami wszystkich znajomych, oj dużo zbierało się tych wpisów. Ostatni wpis mam chyba z 2007. Ostatnio jak robiłam porządki w starych zeszytach i odkryłam Złote myśli, ale się naśmiałam. Wiele osób założyło takie zeszyty im więcej pytań tym lepiej.





5. Kinder niespodzianka. Czy pamiętacie smak tamtej czekolady?? Po pokoju walało się tych małych zabawek. Nawet zbierało się całe serię. Sama zbierałam pingwiny.



 6. Pokemony/ Czarodziejki z księżyca/Sąsiedzi. Moje ulubione bajki dzieciństwa. Sąsiadów mogę oglądać nawet dziś. Na pokemony był duży szał jak byłam w podstawówce. Miałam nawet metalowy piórnik z tymi małymi stworzonkami:) Zbierałam pokemony, a później się wymieniałam na inne w szkole.




7. Smerfne hity, aż wstyd się przyznać jak się do tego szalało:) Do dziś zostało mi wspomnienie jak bawiliśmy się z kuzynostwem i krzyczeliśmy "Więc Smerfy głośno krzyczą jeść nam się chce!!" rodzice wtedy wpadali i pytali czy jesteśmy głodni.







8. Dumle. Kolejny smak z mojego dzieciństwa. Uwielbiałam je.







9. Samochodzik mercedes. Jaka ja byłam dumna z tego autka. Jako dziecko mogłam sobie pedałować mercedesem. Do dziś go pamiętam. Miał taki ładny niebieski lakier:) (na zdjęciu inne autko)







10. Piaskownica/trzepak. Czy mi się tylko wydaje czy ten sposób spędzania czasów wymarł wraz z dinozaurami?? W moich okolicach w tych miejscach święcą pustki, a jeszcze pamiętam jak niedawno trzepaki były oblegane.